Jeśli zadalibyście mi pytanie, co jest bolączką Bitcoina, odpowiedziałbym bez chwili zastanowienia – skalowalność. Ok, ale czym jest skalowalność? Najprościej rzecz ujmując, to zdolność do rozbudowy, do adaptacji względem zwiększonego zapotrzebowania na moc.

Bitcoin, jako dinozaur kryptowalut cierpi na problem braku rozwoju infrastruktury. Bitcoin stoi w miejscu. Jest zbyt wolny jak na swój wiek i konkurencję wokół niego. Prosty przykład z podwórka. Bitcoin rywalizować ma z aktualnym liderem rynku transakcji – Visa. Visa przetwarza około 4.000 transakcji na sekundę. Jak wypada Bitcoin? Dosyć blado. Z jego 1mb blokiem, może on przetworzyć 7 transakcji na sekundę. Najbliższym przykładem polepszenia działania Bitcoina jest hardfork Segwit2x. Jest to próba ratowania okropnych czasów tworzenia bloku oraz procedowania transakcji w sieci. Jednakże, oprócz Segwit2x, społeczność Bitcoina wyszła z zupełnie innym pomysłem. Jest nim Lightning network. Czym jest? Już tłumaczę.

Idea

Lightning Network powstało, aby rozwiązać problem skalowalności. Główną ideą jest to, że transakcje które zostają zawierane codziennie, np. zakupy kawy nie są przechowywane w głównym rejestrze. Jest to tak zwany off-chain approach.

Działanie

Posłużmy się przykładem. Każdego ranka Adam kupuje kawę w swojej ulubionej kawiarni. W tym momencie, używanie Bitcoina do zapłaty za kawę jest bezsensowne zważywszy na to, że Adam mógłby zapłacić więcej pieniędzy w postaci opłaty za transakcje, niż wynosi sama wartość kawy. Jednakże, jeżeli zaadoptowanoby rozwiązanie Lightning Network, to ta transakcja miałaby sens. Działało by to w taki sposób, że Adam ustanowiłby kanał płatniczy pomiędzy nim a kawiarnią. Aby to zrobić, zarówno Adam jak i kawiarnia musiałby zdeponować pewną ilość BTC w czymś rodzaju sejfu, który nazywany jest multi-signature adress. Sejf ten może być otwarty tylko i wyłącznie wtedy, kiedy obydwie strony, które zdeponowały w nim pieniądze się na to zgodzą. W momencie stworzenia kanału płatniczego, strony określają także w jaki sposób kwoty przesłane do sejfu, mają zostać rozdysponowane. Cały kanał płatniczy, wraz z zapisem zdeponowania środków w sejfie, zostaje zapisany w Blockchainie Bitcoina. Stanowi to poświadczenie, że każda ze stron w tym przypadku Adam, przekazał np. 0.005 BTC do sejfu.

Teraz wychodzimy z Blockchainu i skupiamy się na zapisie transakcji lokalnie, po stronie Adama jak i kawiarni. Za każdym razem, jak Adam kupuje kawę w tej kawiarni, otwierany jest ponownie kanał płatniczy i z dostępnego salda ubywa koszt kawy, na rzecz salda kawiarni. Po zaktualizowaniu sald zarówno Adam jak i kawiarnia, podpisują za pomocą swoich kluczy prywatnych zaktualizowane salda. Tak tworzy się lokalny rejestr transakcji. Taka sytuacja może się powtarzać i 100-tysięcy razy, nie obciążając przy tym głównej sieci. Przypominam, wszystko dzieje się lokalnie, poza Blockchainem. W momencie w którym np. skończy się dostępne saldo Adama, wtedy kanał płatniczy jest zrywany, do sieci Bitcoin przesyłany jest ostatni stan zarejestrowanych lokalnych rejestrów, który to sieć traktuje jako jedna transakcja. Wtedy kopacze walidują te rejestry i jeżeli osiągną konsensus, uwalniane są środki z sejfu.

Co więcej, w przypadku powstałego już kanału płatniczego między Adamem a kawiarnią, dodając do naszej historii Kasię, Kasia nie musi otwierać nowego kanału płatniczego pomiędzy nią a kawiarnią. Jeżeli kiedykolwiek wcześniej za pomocą Lightning Network, wymieniała Bitcoiny z Adamem, to może użyć kanału płatniczego Adama aby rozliczyć się z kawiarnią.

W sieci Lightning, twoja płatność próbuje znaleźć najbardziej optymalne rozwiązanie aby najszybciej oraz najtaniej dostać się do adresata twojej płatności. Wykorzystuje do tego wszystkie kanały płatnicze jakie kiedykolwiek nawiązałaś, aby niebezpośrednio dostać się do celu.

Dodatkowo w ramach Lightning Network, planowane jest wprowadzenie tzw. ‘atomic swap’. Na czym to polega?

Na przesyłaniu kryptowaluty np. BTC w zamian za inną kryptowalutę np. LTC. Kojarzymy to skądś? Po prostu giełdy przestaną być potrzebne. Wszystko to jest możliwe dzięki wykorzystaniu multisig i kryptovoodo.

Konkluzje

Lightning network ma potencjał do zredukowania obciążenia sieci Blockchain w znaczący sposób, przenosząc większą cześć pracy poza samą sieć. Wymaga on tak naprawdę tylko wykonania 2ch płatności – tej która otwiera kanał płatniczy oraz tej, która go zamyka. Dodatkowo, jest to bardzo bezpieczne rozwiązanie. System dba o to, że tylko i wyłącznie ostatni zaktualizowany rejestr lokalny zostaje wysłany do sieci – w nim widnieją wszystkie ostatnie transakcje zarejestrowane lokalnie. Wyłącza to powstanie możliwości zaległości w płatności. Jeżeli dostępne jest ogólne saldo przekazane przez obydwie strony i obydwie strony dysponują najbardziej aktualnymi rejestrami transakcji to każda strona, poprzez zerwanie kanału płatniczego może spowodować wysłanie rejestrów lokalny do sieci. Efektem tego będzie uwolnienie środków z sejfu, pomimo faktu, że druga strona nie chciałaby wywiązać się z transakcji.

W tym momencie, Lightning Network znajduje się w fazie testów na Bitcoin testnet.

Szansne na wprowadzenie? Ogromne.

Odciąży sieć? Tak myślę.

Kiedy? Być może w 2018 roku.

IamHellToday

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz