Proof of Stake to Proof of Work? Czy może jednak nie? A tak w ogóle, to czym są? No i po co zostały stworzone? Wyjaśnimy te kwestie. W tym artykule dowiesz się czym jest Proof of Work.

 

 

 

Proof of Work

Kiedy słyszysz Proof of Work od razu kojarzy Ci się to z kopaniem Bitcoina. Sam PoW nie został wymyślony przez Satoshiego Nakamoto. Został przez niego zaadoptowany. PoW jest ogólnie mówiąc barierą dzielącą system od udanego ataku DDoS. W Blockchainie dodatkowo służy do weryfikowania transakcji – sprawdzania, czy nie zostały zmanipulowane lub nie zachodzi problem podwójnego wydatku. Jednakże, jak działa w praktyce?
PoW nie egzystuje bez kopania. W tym wypadku posłużmy się Bitcoinem.

Działanie

Zakładam, że wiesz mniej więcej jak działa Blockchain oraz jesteś zaznajomiony z pojęciami typu hash, nonce itd. Jeżeli nie, odeślę Cię do mojego felietonu odnośnie Blockchainu. Od tego momentu, PoW będziemy nazywać algorytmem. Algorytmem, którego celem jest osiągnięcie konsensusu pomiędzy node’ami w sieci P2P inkorporującej Blockchain. Konsensus, którego przedmiotem jest odpowiedni stan Blockchainu. W momencie, w którym powstaje nowy blok zawierający transakcje, musi zostać dołączony do całego łańcucha bloków znajdujących się już w Blockchainie. Od tego momentu wszyscy kopacze (minerzy) starają się ten nowy blok wykopać. Co rozumiemy przez kopanie? Kopanie to nic innego jak hashowanie wszystkich transakcji z bloku oraz szukanie brakującego elementu tej układanki, czyli nonce.

Noncem jest 32 bitowy losowy numer, który używany jest tylko raz. W momencie, w którym uda im się znaleźć odpowiedni nonce dla hash’a wtedy układanka jest skończona. Zaznaczmy, że kopacze doskonale wiedzą czego szukają, jednakże szukają tego metodą prób i błędów. Jeżeli już uda im się odnaleźć odpowiedni nonce dla ich hash’a, połączą go ze sobą w ciąg znaków (string) i zahashują ostatni raz, otrzymują rozwiązanie całej układanki i przyłączają dany blok do całego Blockchainu. Nowy hash, czyli rozwiązanie układanki zaczyna się od około 20 zer. Jeżeli nie trafią z poprawnym noncem, cała zabawa zaczyna się od początku. Szukamy nowego nonce’a, dołączamy go do istniejącego hasha bloku, łączymy je, hashujemy i sprawdzamy, czy jest to rozwiązanie łamigłówki. I tak w kółko, aż do skutku lub do momentu, w którym inny kopacz odgadł sekwencję. Zwycięzca tego wyścigu zostaje wynagrodzony pewną ilością Bitcoina, w zależności od trudności całego procesu. Do PoW używa się algorytmów hashujących np. SHA-256 czy X11.

Podsumowanie

Podsumowując, kopanie Bitcoinów to rozszyfrowywanie sekwencji znaków, na które przypada sporo mocy obliczeniowej oraz zużytej energii. Opiera się to na założeniu, że najszybszy i najbardziej wydajny kopacz dostarczy rozwiązanie do sieci. Minusami jest tak jak wspominane, zużycie energii ergo koszty elektryczności oraz tak zwana tragedy of the commons. Wraz z obłożeniem sieci Bitcoina transakcjami, kopacze będą dostawać coraz mniejsze nagrody a wymagane będzie coraz większe zużycie energii. Nikt nie chce dostawać mniej, poświęcając więcej. Dlatego sieć Bitcoina może stać się coraz bardziej podatna na ataki DDoS z uwagi na to, że coraz mniej osób będzie kopać.

W następnej części skupimy się na Proof of Stake oraz algorytmie Casper.

IamHellToday

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz